Prosimy o pilny kontakt rodziców, których dzieci brały udział w treningach w SP nr 79 prowadzonych przez instruktora Piotra Kujawskiego. Prosimy o telefon do koordynatora sekcji judo AZS ŁÓDŻ, pana Leszka Piąstki – 500 170 947, lub o kontakt z biurem klubu tel: 42 6771010.
Treningi dla dzieci z grupy Piotra Kujawskiego prowadzone będą w tych samych terminach z trenerką Katarzyną Wilczyńską.
Jednocześnie informujemy, że Piotr Kujawski nie jest już zatrudniony w sekcji judo AZS Łódź. To oznacza, że prowadząc zajęcia nie może używać nazwy AZS. Trenujące dzieci nie są objęte żadnym ubezpieczeniem i nie są członkami żadnego klubu. Wszystkie stopnie nadawane przez Piotra Kujawskiego po marcu 2011 roku nie są i nie będą uznawane przez Polski Związek Judo, ponieważ do nadawania stopni wymagana jest specjalna komisja złożona z dwóch osób legitymujących się ukończonymi specjalnymi szkoleniami, w których Piotr Kujawski nie uczestniczył.
Judo Dzieci Łódź | AZS Judo Łódź © 2009 . Wszystkie prawa zastrzeżone. | Webmaster Angello
Witam.
Jeżeli trene nie może nadawać stopni samodzielnie w tej grupie wiekowej, to jak wygląda sprawa nadanych już stopni?
Jako rodzic jednego z dzieci prowadzonego przez trenera od zeszłego roku mogę śmiało
zaświadczyć, że są to zwykłe pomówienia w wyniku nieporozumień między trenerem a klubem.
Zachowanie AZS jest mocno nie w porządku. Dlaczego informacja o zasadach nadawania stopni nie została przekazana wcześniej a dopiero po rowiązaniu współpracy?!? Może inny klub zachowa się przyzwoiciej!
Witamy
Czujemy się w obowiązku wyjaśnić sprawę nadawania stopni. Zgodnie z punktem I.1.2 regulaminu Polskiego Związku Judo z marca 2011 roku, którego muszą przestrzegać wszystkie zrzeszone w PZJ kluby w Polsce, egzaminować na stopień musi dwuosobowa komisja złożona z trenerów, którzy w ciągu trzech lat brali udział w specjalnym kursie doszkalającym. W Klubie egzaminy odbywają się regularnie w określonych terminach i trenerzy o tym wiedzą. Niestety instruktor, o którym piszemy, nie zgłosił ani razu dzieci do egzaminu. Cały czas słyszeliśmy, że ma bardzo małą grupę słabych 10-12 osób i za taką grupę odporowadzał składki do klubu. Nie chciał również zabierać swoich zawodników na zawody, twierdząc, że nie mają odpowiednich umiejętności. A przecież cały czas jeździmy przynajmniej dwa razy w miesiącu na zawody w kraju i za granicę. Zgłoszenie do egzaminu tak dużej grupy już wcześniej zwróciłoby uwagę koordynatora na nieprawidłowości. Przy kontroli koordynatora okazało się, że dzieci nie jest 10, a 40. To oznacza, że około 30 osób trenowało bez ubezpieczenia i nie należało nigdy z punktu widzenia prawa do AZS. Pytanie do rodziców – czy otrzymywali Państwo potwierdzenia wpłat? Jeżeli nie, a płaciliście, to gdzie są pieniądze za treningi, bo w klubie ich nie ma. Prośba do wszystkich rodziców – proszę zgłaszać sie do klubu w celu wyjaśnienia statusu dzieci i kwestii wpłat. Jednocześnie proszę zwrócić uwagę na to, że osoba prywatna, jaką jest w tej chwili Pan Piotr, nie może prowadzić zajęć nie będąc zarejestrowanym w Urzędzie Miasta lub nie mając zarejestrowanej działalności gospodarczej. Dzieci trenujące w tej grupie nie są objęte żadnym ubezpieczeniem, a rodzice nie mają żadnych narzędzi do egzekwowania swoich praw.
Trener Piotr Kujawski przyciąga dzieci. Chodzą chętnie na treningi. Nie rezygnują po kilku treningach, tylko z niecierpliwością czekają na kolejny. Jego podejście do dzieci spowodowało, że grupa znacznie się powiększyła.
Dziecko przywiązuje się bardziej do trenera niż do nazwy klubu, czy miejsca, w którym odbywają się zajęcia. Wytwarza się silna więź, o czym osoby pracujące z ludźmi powinny dobrze wiedzieć. Szkoda, że niszczy się trenera mającego tak dobre podejście do dzieci.
Wierzę, że trener Piotr Kujawski wytrzyma tę presję i nadal będzie trenował dzieci, w czym jest naprawdę dobry. Trzymam kciuki za niego.
Przyglądam się tej dyskusji i nie mogę się nadziwić….
Tu nikt nikogo nie niszczy, raczej sprowadza relację do fundamentalnych zasad, do uczciwości wobec trenujących dzieci, ich rodziców oraz klubu.
Trzeba postawić pytania:
1. Czy było uczciwe rozliczanie 30% stanu grupy?
2. Czy było uczciwe przyjmowanie wpłat bez dowodów wpłat?
3. Kto pokrywał koszty sali?
4. Czy uczestnicy zajęć byli ubezpieczeni?
5. Co by się stało w razie wypadku (oby nigdy nic się nie stało!)?
6. Jakimi zasadami etyki kieruje się trener?
7. Przez kogo zatrudniony był trener ?
8. Do czego był zobowiązany trener wobec klubu (pracodawcy), opiekunów (rodziców) i trenujących dzieci?
9. Czy jeśli ktoś sprzeniewierzył środki lub oszukał to jest godzien zaufania ?
10. Na koniec – czy ktoś (z oskarżających klub o niszczenie trenera lub nieuczciwe stawianie sprawy) zaufa rzemieślnikowi (budowlańcowi, hydraulikowi, mechanikowi itp.), który go oszukał?
A po uzyskaniu odpowiedzi zastanowić się nad komentarzami i postawą każdej ze stron.
Swoją drogą chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby trener Kujawski sam na tym forum odpowiedział na powyższe pytania lub wyjasnił sytuację.